Kiedy koty mruczą, by się leczyć: sekretna częstotliwość kocich wibracji

Mruczenie kojarzy nam się z błogością, ale ta zdolność jest o wiele bardziej złożonym i wszechstronnym narzędziem.

Koty mruczą nie tylko dla przyjemności, ale także z bólu, stresu, podczas porodu, a nawet gdy zbliża się śmierć, donosi .

Naukowcy odkryli, że częstotliwość tych wibracji – od 25 do 150 Hz – pokrywa się z zakresem wykorzystywanym w medycynie do stymulowania wzrostu kości i gojenia się ran. Okazuje się, że mruczenie jest wrodzonym systemem fizjoterapii wbudowanym w ciało kota.

Mechanizm ten mógł wyewoluować jako adaptacja: dzikie koty, spędzające dużo czasu biernie czekając w zasadzce, potrzebowały sposobu na utrzymanie gęstości kości i napięcia mięśniowego bez aktywnego ruchu. Mruczenie stało się ich wewnętrznym ćwiczeniem.

Pomaga im również odzyskać siły po urazach, uspokoić się w przerażających sytuacjach, a może nawet regulować oddychanie. Jest to wielofunkcyjna biologiczna reakcja na różne życiowe wyzwania.

To dlatego starsze koty lub zwierzęta z przewlekłymi chorobami często mruczą intensywniej. Ich ciała instynktownie wykorzystują dostępne narzędzie do ulgi i samoregulacji. Weterynarze zauważają, że dźwięk „chorego” mruczenia często się różni – może być głośniejszy, bardziej natarczywy lub wręcz przeciwnie, przerywany.

Nie jest to tylko skarga, ale aktywna praca nad samonaprawą. Pewnego razu kot złamał łapę i głośno mruczał przez całą drogę do kliniki.

Początkowo myślano, że wyraża strach, ale weterynarz wyjaśnił: z 99% prawdopodobieństwem próbowała się znieczulić i zmniejszyć stres w jakikolwiek sposób. Po operacji, na wpół śpiąca pod wpływem leków, nadal narzekała.

Był to najwyraźniejszy znak, że jej wewnętrzny „generator zdrowia” działał non-stop. Zdając sobie z tego sprawę, możemy inaczej reagować na kocie mruczenie.

Jeśli nasz pupil mruczy skulony pod łóżkiem po nieprzyjemnym incydencie, nie ma potrzeby wyciągania go na siłę i uspokajania. Może po prostu potrzebuje czasu sam na sam ze swoim wbudowanym „uzdrowicielem”.

Szanuj proces. Czasami najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić, jest po prostu siedzieć cicho, uznając moc jego osobistej magii.

Czytaj także

  • Jak psy leczą nasze nerwy: naukowe wyjaśnienie starej przyjaźni
  • Dlaczego kot chowa pysk w łapach podczas snu: zapomniany gest absolutnego zaufania


Share to friends
Rating
( No ratings yet )
Przydatne porady i lifehacki na każdy dzień