Podnosisz telefon „na minutę”, aby sprawdzić powiadomienia, a pół godziny później łapiesz się na oglądaniu piętnastego filmu o życiu nieznajomych.
Niebieskie światło ekranu już dawno przestało być głównym wrogiem – teraz jest nim niekończące się, bezcelowe przewijanie, które wysysa energię i czas, pozostawiając po sobie jedynie uczucie pustki, donosi korespondent .
Można jednak zamienić ten niekontrolowany przepływ w świadomy rytuał. Ustaw ustawienia swojego smartfona na „Cyfrowe dobre samopoczucie” lub użyj dowolnej aplikacji innej firmy, która ogranicza czas w określonych programach.
Zdjęcie:
Ustaw twardy limit 15-20 minut dla sieci rozrywkowych. Po zamknięciu aplikacji nie będzie można łatwo „po prostu odnowić” – będzie to wymagało tych samych trzech dodatkowych kliknięć w ustawieniach.
Ta mikropauza staje się zbawieniem. Fizycznie przerywa stan transu i zmusza mózg do zadania pytania: „Czy naprawdę muszę tam teraz wracać?”. W dziewięćdziesięciu procentach przypadków odpowiedź będzie przecząca, a ty będziesz robił coś naprawdę ważnego lub przyjemnego w świecie rzeczywistym, a nie wirtualnym.
Pierwsze kilka dni było jak odstawienie: moja ręka sięgała po telefon. Ale po tygodniu zauważyłem, że wieczorami jest czas na książkę, rozmowę z bliskimi lub po prostu wyciszenie się. Te dodatkowe łechtaczki działają jak psychologiczna bariera, która zatrzymuje automatyzm i daje ci prawo wyboru, jak spędzić swoje życie.
Czytaj także
- Dlaczego chodzenie do supermarketu z pustym żołądkiem wysysa 40% więcej z portfela: hormon, który wyłącza racjonalność
- Jak dowiedzieć się, na co poświęcasz swoje życie: cyfrowy detektyw, który znajduje 10 godzin tygodniowo

