Jak koty tworzą swoje „kolonie”: ukryta sieć społeczna na twoim podwórku

Mamy tendencję do myślenia o kotach jako samotnikach, ale każdy, kto karmił bezpańskie zwierzęta przy drzwiach wejściowych, widział coś przeciwnego: często tworzą one złożone, ale nie od razu widoczne społeczności.

Według korespondenta , te grupy, które felinolodzy nazywają koloniami, nie są przypadkowymi skupiskami, ale strukturą o elastycznych zasadach opartych na wzajemnych korzyściach i pokrewieństwie.

Ich formacja burzy mit o całkowitej aspołeczności i pokazuje niesamowitą zdolność do współpracy w obecności wspólnego zasobu, czy to źródła pożywienia, czy bezpiecznego schronienia. Kolonia prawie zawsze opiera się na matriarchacie: spokrewnione samice – siostry, matki i córki – wychowują razem kocięta, dzielą się terytorium i liżą się nawzajem.

Zdjęcie:

Dorosłe koty są zwykle na peryferiach tej struktury, ich więzi są mniej stabilne. Komunikacja w takiej grupie to cały język postaw, dotyków, zapachów i wokalizacji, nieznany właścicielom kotów domowych.

Mogą współpracować, aby odstraszyć nieznajomego lub na zmianę dyżurować przy misce z jedzeniem, podczas gdy inne odpoczywają. Działacz na rzecz praw zwierząt, który przez wiele lat obserwował jedną z takich stabilnych kolonii na miejskim podwórku, opowiedział mi, jak koty opracowały własny „harmonogram dyżurów” przy misce z jedzeniem, aby nie przeszkadzać sobie nawzajem.

Starsze i słabsze osobniki otrzymywały dostęp do pożywienia bez kolejki, a młode samice pracowały razem, by zanieść zdobycz – myszy – jednej z ciężarnych kotek. Nie jest to prymitywna rywalizacja, ale prototyp umowy społecznej.

Kot mieszkający w mieszkaniu, widząc kongenerów z okna, może mieć złożone uczucia, obserwując tę niedostępną formę socjalizacji. Pewien mężczyzna, który dokarmia koty w swoim sąsiedztwie, zauważył kiedyś, że te same koty zawsze jako pierwsze podchodzą do jego prowizorycznej jadalni, podczas gdy inne czekają na uboczu.

Zmieniając układ misek i zwiększając odległość między nimi, rozładował napięcie, a „kolejka” przestała być zauważalna. To proste działanie uznało istnienie ich niewypowiedzianej hierarchii i uszanowało ją.

Takie kolonie, pomimo całego ich zewnętrznego chaosu, są delikatnymi organizmami społecznymi żyjącymi zgodnie z wewnętrzną logiką, którą dopiero zaczynamy rozumieć.

Czytaj także

  • Dlaczego Twój pies potrzebuje mokrego nosa: genialne wielofunkcyjne narzędzie
  • Co się stanie, jeśli kotu zabroni się biegać w nocy: cichy bunt przeciwko naturze


Share to friends
Rating
( No ratings yet )
Przydatne porady i lifehacki na każdy dzień