Z czasem każdy związek staje się rutynowy: wspólne gospodarstwo domowe, wspólne finanse, zwyczajowe trasy.
I czasami może być trudno rozróżnić, czy nadal istnieje między wami żywe uczucie, czy po prostu wygodnie jest we wspólnej strefie komfortu, donosi korespondent .
Psychologowie oferują prosty, ale skuteczny marker: pamiętasz, kiedy ostatnio doświadczyłeś szczerej radości lub lekkiego podniecenia z obecności partnera? Nie z powodu wielkiej niespodzianki, ale z prostego faktu, że on lub ona jest w pobliżu. Jeśli trudno jest przypomnieć sobie taki moment, warto się nad tym zastanowić.
Zdjęcie: Pixabay
Miłość podsycana jest zainteresowaniem wewnętrznym światem drugiej osoby, który nieustannie się zmienia. Jeśli wydaje Ci się, że wiesz o swoim partnerze absolutnie wszystko i nic nie jest w stanie Cię zaskoczyć, to jest to sygnał alarmowy.
Być może przestałeś poznawać go na nowo. Nawykiem jest sytuacja, w której denerwują Cię jego unikalne cechy, które początkowo wywoływały uśmiech na Twojej twarzy.
Miłość, z drugiej strony, jest w stanie spojrzeć na te same cechy z czułością i akceptacją, nawet po latach.
Zwróć uwagę na jakość swojej komunikacji. Jeśli wszystkie rozmowy zostały zredukowane do dyskusji o życiu codziennym – co kupić, kto zabierze dzieci – a dzielenie się najskrytszymi myślami i marzeniami stało się niezręczne lub niepotrzebne, związek najprawdopodobniej przeszedł w tryb funkcjonowania.
Przyzwyczajenie obawia się zmian i sabotuje je. Z drugiej strony miłość, nawet ta długotrwała, znajduje zasoby na małe przygody i nowe wspólne doświadczenia.
Nie musi to być podróż dookoła świata – wystarczy wypróbować nową trasę na spacer. Zadaj sobie pytanie: czy nadal masz wspólne plany na przyszłość, które Cię ekscytują i inspirują?
A może przyszłość jest postrzegana jako niekończące się przedłużenie dnia dzisiejszego? Wspólne marzenia są paliwem dla związku.
Doświadczenie podpowiada: jednym z najbardziej uderzających znaków jest obecność wewnętrznego dialogu z partnerem, gdy nie ma go w pobliżu. Czy dzielisz się z nim swoimi wrażeniami na temat przeczytanej książki lub tego, co widziałeś za oknem?
Jeśli ten wewnętrzny głos jest cichy, być może coś ważnego między wami również zamilkło. Spróbuj eksperymentu: umów się na randkę, tak jak na początku.
Wyłączcie telefony i rozmawiajcie tylko o sobie nawzajem. Jeśli spowoduje to ciężką, napiętą pauzę zamiast radosnego dopingu, będzie to powód do bardzo szczerej rozmowy.
Nie ma potrzeby dramatyzowania okresów spokoju i ciszy – to naturalna część długiego związku. Ważne jest jednak, aby odróżnić spokojną przystań od kompletnej otchłani, w której nie ma już miejsca na oddech.
To pierwsze daje odpoczynek, to drugie to powolne zanikanie. Miłość można rozpalić na nowo, ale w tym celu trzeba najpierw rozpoznać problem, a nie udawać, że wszystko jest w porządku.
Czasami wymaga to pomocy profesjonalisty i nie ma w tym nic wstydliwego. To inwestycja w to, co najważniejsze.
Czytaj także
- Co się stanie, jeśli pokochasz siebie: paradoksalna droga do harmonii w parze
- Po co okazywać słabość: jak wrażliwość buduje prawdziwą intymność

