Pewnie gasisz sodę oczyszczoną octem w łyżce, obserwując szybką pianę i myślisz, że zrobiłeś wszystko dla bujności przyszłego pieczenia.
Ale ciasto nadal nie rośnie lub nabiera dziwnego mydlanego smaku, donosi korespondent .
Cały problem polega na tym, że w cieście zaszła poważna reakcja chemiczna. To nie sama soda oczyszczona potrzebuje aktywności sody oczyszczonej, ale jej produkt – dwutlenek węgla – który powinien powstać właśnie w cieście, rozciągając je od środka.
Zdjęcie:
Gasząc sodę oczyszczoną z wyprzedzeniem, pozwalasz gazowi bezużytecznie uciec w powietrze, a już zneutralizowany, nieskuteczny odczynnik dostaje się do ciasta. Prawidłową metodą jest wymieszanie suchej sody oczyszczonej z mąką i dodanie kwasu w postaci kefiru, kwaśnej śmietany lub soku z cytryny do płynnych składników.
Po połączeniu suchych i mokrych składników reakcja rozpocznie się bezpośrednio w masie ciasta. Pęcherzyki gazu pozostaną w masie, wykonując swoją pracę.
Ważne jest, aby nie ugniatać ciasta długo i intensywnie po tym, w przeciwnym razie zniszczysz tę delikatną strukturę gazową. Szybkie połączenie, uformowanie – i prosto do piekarnika. Tylko w ten sposób naleśniki okażą się naprawdę przewiewne, a muffiny – wysokie. Pamiętaj: prawdziwa magia dzieje się nie w łyżce, ale w misce.
Przeczytaj również
- Jak upiec chleb bez wyrabiania ciasta: magia czasu zamiast siły mięśni
- Co się stanie, jeśli ugotujesz grzyby: najczęstszy błąd przy leśnych zbiorach

